Aby oddać krew

Autor admin kategorie krew, krwiodawstwo data 02-02-2010

Tagi: Ciało, honorowy dawca krwi, igła, krwiodawstwo, organizm, stacja krwiodawstwa, szpital

Oddawanie krwi

Oddawanie krwi nie zawsze kojarzy się tylko z ratowanie ludzkiego życia. Niektórzy ludzie na samą myśl o igle wbijanej w ich ciało, mdleją albo trzęsą się ze strachu. Żeby pobrać krew trzeba niestety liczyć się z tym, że pielęgniarka wbije nam w rękę igłę, za pomocą której krew zostanie pobrana. Na osłodę tego zabiegu można dostać coś słodkiego, żeby uzupełnić w organizmie komórki krwi. Oprócz tego dostaje się tytuł Honorowego Dawcy Krwi, który upoważnia do ulg w niektórych instytucjach publicznych, takich jak choćby komunikacja miejska. Czasem jeśli do ośrodka w którym pobierają krew jest daleki dojazd, szpital zwraca koszty podróży, więc nic nas to nie kosztuje. Od czasu do czasu zdarza się, że dawcy krwi mdleją podczas zabiegu. Takie osoby zazwyczaj są odsyłane do domów, ponieważ ich organizm jest zbyt słaby, żeby oddać swoją krew. Omdlenie podczas pobierania krwi nie jest czymś złym, dlatego też nie należy wyciągać pochopnych wniosków po nieudanej próbie oddania krwi. Czasem dzieje się tak z powodu przeżywanego stresu.

Wizyta w stacji krwiodawstwa

Pewnego dnia zauważywszy plakat reklamujący akcję krwiodawstwa postanowiłem zostać Honorowym Dawcom Krwi. Następnego dnia, wcześnie rano ochoczo dreptałem w kierunku ośrodka zdrowia. Kiedy byłem już w środku, kazano mi się rozluźnić i poczekać w kolejce. W końcu pani pielęgniarka zaprosiła mnie do pokoju. Siadłem na specjalnym krześle i patrząc jak  pielęgniarka przygotowuje wielką igle, zacząłem się powoli denerwować. Niby nic takiego, szczepionki w szkole znosiłem bez żadnego zająknięcia. Ale ta igła, na którą patrzyłem była w wiele grubszą od tej ze szczepionką. Miałem się zapytać czy będzie bolała, ale z drugiej strony pomyślałem, że to głupie i siedziałem cicho. Kiedy pielęgniarka wbijała mi igłę, poczułem mocne ukłucie, więc zagryzłem zęby i nawet nie pisnąłem. Pielęgniarka widząc, ze jestem spięty, dała mi do ręki specjalny krążek, który ściskałem przez cały czas pobierania krwi. W pewnym momencie poczułem się słabo i myślałem, że zemdleję. Ale na szczęście to uczucie szybko przeszło